Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/zakladoptyczny.wroclaw.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/hydra17/ftp/zakladoptyczny.wroclaw.pl/paka.php on line 5
coś bąkał w odpowiedzi na okrzyki zachwytu, które wzbudziła osobliwa konstrukcja.

coś bąkał w odpowiedzi na okrzyki zachwytu, które wzbudziła osobliwa konstrukcja.

  • Kemal

coś bąkał w odpowiedzi na okrzyki zachwytu, które wzbudziła osobliwa konstrukcja.

28 February 2021 by Kemal

A była to naprawdę zdumiewająca budowla. Neoklasyczny dwór Henry'ego Hollanda przeobrażał się stopniowo w egzotyczny, orientalny pałac. Majestatyczny rzymski portyk pozostawiono co prawda bez zmian, lecz po obu bokach towarzyszyły mu teraz zadziwiające minarety. Nawet Alec, z całą swoją wyobraźnią, nie mógł rozstrzygnąć, czy to, co regent buduje, okaże się w sumie zachwycające, czy też monstrualne. Jedynym plusem tego spotkania było wyjaśnienie losu prawdziwej Róży Indry, główny powód, dla którego w ogóle tutaj przyszedł. Przed fatalną wizytą Evy snuł marzenia, że ofiaruje wspaniały prezent ślubny swojej żonie. Spytał dyskretnie regenta, czy wiadomo mu coś o klejnocie Tal - botów. Ku jego radości jego królewska wysokość zdradził mu, że nie tylko wie o słynnym kamieniu, ale też go posiada. - Kupiłem go jakieś trzydzieści lat temu od starego Talbota - mówił opasły książę, gdy szli jaskrawo różową Długą Galerią. - Miałem wtedy zamiar ofiarować go... ee... pewnej mojej znajomej, ale rozstaliśmy się i kamień pozostał w mojej kolekcji. Dlaczego o niego pytasz, drogi chłopcze? Alec mruknął coś wymijająco. - Słyszałem, że znowu wygrywasz - ciągnął regent. - Czy weźmiesz udział w dorocznym turnieju wista? - Książę spojrzał na niego spod oka. Alec zmusił się do uprzejmego uśmiechu. - Obawiam się, że nie. Nie stać mnie na to. Wpisowe wynosi podobno dziesięć tysięcy funtów. - Twój druh Draxinger mówił mi, że już je wpłacił. - Bo Parthenia Westland go o to prosiła - wyjaśnił dyskretnie Alec. - Musimy jednak udawać, że nic tych dwojga nie łączy. - Ach, rozumiem. - Książę z satysfakcją nadstawił ucha, żeby usłyszeć najnowsze ploteczki towarzyskie. - A czy wasza wysokość zagra w turnieju? - Bez wątpienia. Szkoda, że to tylko wist, okropne nudziarstwo. Wolałbym faraona. Hazard to coś dla mnie. Alec uśmiechnął się na wzmiankę o grze, która sporo już regenta kosztowała. A potem skupił uwagę na głównym majstrze, który objaśniał: - Tam, milordzie, widać kuchnie, które już ukończono. Tutaj wzniesiemy salę bankietową, a na drugim końcu trwają prace nad pokojem muzycznym... - Mężczyzna urwał, jakby coś w oddali przyciągnęło jego wzrok. Alec spojrzał w tym kierunku i nagle, mimo cieplej letniej pogody, zrobiło mu się zimno. Czarny powóz zbliżał się do półkolistego podjazdu, okalającego ogród przed pawilonem. Ciągnęła go szóstka karych koni, strojnych w pióropusze na głowach, a obok galopowała gwardia Kozaków. Kurkow! A więc ich wróg w końcu przybył do Brighton z imponującą pompą, niemalże w dniu balu u Lievena. Musi zaraz wracać do Becky, by ją ostrzec. Ale czy się odważy przed nią stanąć? Nawet nie próbował usprawiedliwiać się przed towarzyszami. Pożegnał się szybko i pospiesznie odszedł, klucząc po rozkopanym gruncie. - Alec! - krzyknął za nim Fort. - Knight, gdzie ty idziesz? - wołał Drax. Nie odpowiedział, nawet się nie odwrócił. Wskoczył do wypożyczonego faetonu i zmusił parę gniadoszy do biegu. Wiedział, że jego nagły odjazd wyda się przyjaciołom dziwaczny, lecz na przeprosiny przyjdzie czas później. Co powie Becky, kiedy wróci do domu? Becky nie powiedziała nic. Zamierzała wcześniej robić to, co zwykle. Uporządkować kuchnię. Zrobić sos do puddingu. Dziergać robótkę dla małej Katherine. Nic z tego nie wyszło. Tuż po rejteradzie Aleca poszła do swojej sypialni i siadła na krześle, oniemiała ze zdumienia. Nie mogła uwierzyć, że Alec zostawił ją w pół słowa, bardziej zaabsorbowany

Posted in: Bez kategorii Tagged: wojtek jaruzelski, wojtek jaruzelski, andrzej piaseczny życie prywatne,

Najczęściej czytane:

jąć jego żartobliwy ton. ...

- Już wiem. Starano się zmusić panią do poślubienia potwora! - Markiz zmarszczył brwi na myśl, że tak piękna dziewczyna musi mieć mnóstwo adoratorów. Pewnie swatano jej jakiegoś gamoniowatego urzędnika o niezgrabnych rękach i czerwonej twarzy. - Coś w tym sensie. - Więc znalazła pani pracę w Yorkshire i była tam nękana przez lubieżnego ojca swojej wychowanki. Mam nadzieję, panno Stoneham, że nikt z tutejszych gości nie sprawia pani kłopotu? - zapytał unosząc brwi. ... [Read more...]

i ...

choć tyle rzeczy powinien był zrobić, nie mógł się skoncentrować i poszedł spać. Alli najwyraźniej nie zaleŜało na nim ani trochę. Zdziwiło go to, Ŝe poprosiła Jake’a, by towarzyszył jej przy zakupie wozu. ... [Read more...]

się ...

kącikiem ust na wspomnienie pikniku, jaki odbył się przed paroma dniami. Pani Sanders powiedziała, Ŝeby sobie wyszli na powietrze, a ona z Eriką na ręku zabrała się do szykowania dla nich lunchu. ... [Read more...]

Polecamy rowniez:


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 Następne »

Copyright © 2020 zakladoptyczny.wroclaw.pl

WordPress Theme by ThemeTaste